piątek, 4 marca 2011

Analogowe życie

Czuć wiosnę! Wreszcie. Pojawiła się energia, ale i mnóstwo nowych zadań, które bardzo intensywnie koncentrują mój czas, wyobraźnię i inne moce przerobowe. ALE... udało mi się dostać rewelacyjny dalmierz. Zachwyciłem się wcześniej moją wiekową Mamiją 135EE: czystość zdjęć - to jest to, co lubię najbardziej. I postanowiłem: muszę znaleźć inny dalmierzowy aparat, ale z możliwością rozbudowany i bardziej skomplikowanymi funkcjami (Mamiya ma właściwie tylko tryb automatyczny). Wybór padł na Contaxa. Przed momentem założyłem pierwszy film. Teraz w wolnych chwilach będę się uczył się tego aparatu.
Coraz bardziej też przekonuję się do zdjęć analogowych: uczą mnie dodatkowej cierpliwości, wymuszają spokój.Po prostu, przede wszystkim u innych, bardziej mi się podobają.
Oczywiście: poszukuję też innych szkieł. Szczególnie interesują mnie: 45/f2 Planar i 28/2.8 Biogon. Gdyby ktoś słyszał, widział...:-)

0 komentarze:

Prześlij komentarz